Nauczyciel edukacji przedszkolnej – do czego dążyć? Refleksje rodzica w roli nauczyciela

Pamiętam, jak będąc małą dziewczynką, marzyłam o zostaniu nauczycielką. W przyjaznej i bezpiecznej atmosferze rozpoczęłam swoją przygodę z przedszkolem. Pani nauczycielka była niezastąpionym autorytetem. Najważniejszą osobą i pierwszym przewodnikiem wprowadzającym mnie w ten nowy, ważny etap życiowy. Obok obowiązków dydaktycznych wykonywała czynności wychowawcze i opiekuńcze wobec swoich podopiecznych, podejmując działania mające na celu zindywidualizowane wspomaganie rozwoju każdego dziecka, stosownie do jego potrzeb i możliwości, choć podstawa programowa i treści nauczania różniły się od dzisiejszych. Minęło już tyle lat, ale pewne wartości nadal są bezcenne.

Wzruszające są zazwyczaj te moje wspomnienia. Dzieci tęsknią za opieką, zainteresowaniem, bezpieczeństwem, a nauczyciel edukacji przedszkolnej i tej wczesnoszkolnej nadal funkcjonuje jako niezastąpiony autorytet. Po latach, sama będąc nauczycielem, a przy tym „bywając” poetką i rozmyślając nad wadami wymowy mojego syna, napisałam fraszkę pt. „Na polską mowę”. Posłuchajcie:

Tambajn, nasio, idalnie –

tak kiedyś mówił nasz Jasio. Fatalnie!

A że to dziecię było jeszcze,

nie zwracano mu uwagi. Wierzcie!

Później ząbki wypadły koledze,

przez to seplenił i kalał w mowie swą wiedzę.

Zamiast logopedę odwiedzić koniecznie,

śmiano się z Jasia wiecznie.

Dzisiaj to Jan – chłopak wyrosły,

a jego język polski chwasty obrosły.

Bo gdyby o czystość mowy dbano,

od podobnego przypadku by uchowano.

Niełatwo się do tego przyznać, ale niestety taka jest prawda – z chwilą, gdy stajemy się dorośli, zaczynamy na ogół myśleć schematycznie, zapominając o tym, że na wszystko można spojrzeć od całkiem innej strony. Każdy przypadek jest indywidualny, tak jak każdy z nas stanowi inną osobowość. Prawdziwe odczucia najczęściej mają jeszcze dzieci – nieskażone, czyste, szczere. Dlatego nauczycielu:

  • Nie podawaj gotowych rozwiązań, pozwól innym wypowiedzieć swoją opinię!
  • Okaż zrozumienie dla niepokoju, zmartwienia, bezradności!
  • Mów o tym, co należałoby zrobić, a nie wytykaj przewinień!
  • Krytykuj konkretne zachowanie, a nie osobę!
  • Pamiętaj o komunikacji niewerbalnej!

Słowami Dezyderaty: „Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. (…)Wykonuj swą pracę z sercem (…) Bądź sobą (…). Bądź uważny. Dąż do szczęścia.”

W tych trudnych czasach, teraz to Wy, Drodzy Rodzice, przejmujecie po części działania i obowiązki nauczyciela. Choć każdy wychowawca stara się pozostawać w jak najlepszym kontakcie z rodzicami i wychowankami, duża rola spoczywa teraz na Was samych. Zatem tych kilka rad i wskazówek niech będzie przesłaniem i światełkiem, za którym należy podążać. Teraz większość z Was ma więcej czasu, zatem wykorzystajcie go do budowania silnej więzi dzieckiem, rozwijaniu jego możliwości, docenianiu jego dokonań, bo w dalszej perspektywie pozwoli mu to zachować jakże piękne wspomnienia. Rodzice, życzę Wam wytrwałości, bo tylko takie wspólne działania pozwolą też na wyeliminowanie skutków zaniedbań w nauce, tak jak ukazałam to w mojej fraszce.

Joanna Gut

Autor zdjęcia: tolmacho www.canva.com

Dodaj komentarz

Close Menu